Pro i prebiotyki; zbawienne działanie dla układu pokarmowego i nie tylko!

Niedawno obchodzony był Światowy Dzień Układu Pokarmowego, z tej okazji chciałam przybliżyć Wam kwestię dobroczynnego wpływu bakterii probiotycznych oraz ich pomocników – prebiotyków na organizm.

Wszyscy chyba spotkali się z pojęciem „dobre bakterie”, ale co ono tak naprawdę oznacza? Te pożądane w naszym ciele mikroorganizmy – probiotyki są gwarantem naszego zdrowia. Występują naturalnie w żywności, są także dostępne w postaci suplementów diety. Niemniej jednak, aby konkretny szczep bakterii został zaliczony do grona probiotyków musi spełniać wiele wymogów – szczególnie udokumentowany w licznych badaniach klinicznych, korzystny wpływ na zdrowie ludzi.

Większość z nas wie, że probiotyki należy przyjmować osłonowo w trakcie trwania antybiotykoterapii. Pamiętajmy o tym, że samo uzupełnianie flory bakteryjnej tylko w trakcie leczenia to za mało – zdecydowanie należy przedłużyć przyjmowanie dobrych bakterii do minimum jednego miesiąca po skończonej antybiotykoterapii.

Od prawidłowo funkcjonującej mikroflory jelit, przez specjalistów zwanej mikrobiotą, zależy wiele aspektów zdrowotnych, np.:

  • Funkcjonowanie układu odpornościowego – tak, aż 70% odporności pochodzi z brzucha – jeśli nasze jelita nie będą działały prawidłowo, będziemy znacznie bardziej narażeni na różne schorzenia związane z zaburzeniem pracy tego układu. Mogą być to alergie, nietolerancje pokarmowe, atopowe zapalenie skóry u dzieci, częste infekcje górnych dróg oddechowych, przeziębienia, infekcje dróg moczowo – płciowych, a nawet choroby autoimmunologiczne (Hashimoto, RZS, choroba Leśniowskiego – Crohna, łuszczyca).
  • Funkcjonowanie układu pokarmowego – przewaga bakterii chorobotwórczych w jelitach prowadzi do zaparć, biegunek, tworzenia się stanów zapalnych w przewodzie pokarmowym, zespołu jelita drażliwego, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, czy osłabienia procesu trawienia.
  • Występowanie stanów depresyjnych oraz chorób neurodegeneracyjnych – według danych Światowej Organizacji Zdrowia do 2020 roku depresja będzie drugą, co do częstości występowania chorobą na świecie. Okazuje się, że tzw. oś jelitowo – mózgowa odgrywa tu istotną rolę. Aktywacja białek, zwanych cytokinami, w momencie zaburzeń w składzie i ciągłości bariery jelitowej stanowi niezwykle istotny mechanizm w rozwoju depresji – cytokiny pobudzają zapalne procesy w jelicie cienkim, co wydaje się być głównym czynnikiem wpływającym na modulację układu endokrynnego, a tym samym funkcje układu nerwowego.
  • Wspomaganie leczenia niektórych chorób nowotworowych – osobiście uważam, że przy każdej chorobie nowotworowej należy uzupełniać swoją dietę w probiotyczne bakterie, lecz najczęściej pojawiającymi się w publikacjach są: nowotwory jelita grubego, układu moczowego oraz narządów rodnych.
  • Kształtowanie zdrowia najmłodszych – pierwsze trzy lata życia są kluczowe dla zasiedlenia układu pokarmowego dziecka przez bakterie probiotyczne. To my rodzice wybierając co dziecko je, pije oraz w jak bardzo higienicznym środowisku się wychowuje warunkujemy jego zdrowie na długie lata. Promujemy w ten sposób zasiedlanie się w jelitach dobrych lub złych bakterii. Ba! Nawet sposób porodu ma znaczenie. Dzieci urodzone w sposób naturalny oraz karmione piersią otrzymują dobre bakterie od mamy, a nie ze środowiska szpitalnego. Noworodki urodzone przez cesarskie cięcie powinny być suplementowane odpowiednio dobranymi probiotykami. Zwiększa to szanse na uniknięcie alergii czy chorób autoimmunologicznych w późniejszych latach życia malucha. Sześciolatek posiada już mikrobiotę zbliżoną do osoby dorosłej. Wyniki analiz pokazują, iż znacznie częściej narażone na alergię są dzieci nie posiadające rodzeństwa oraz wychowujące się w miastach.
  • Rozwój nadwagi i otyłości – już jakiś czas temu wiadomy był fakt, iż otyłe osoby posiadają w swoim układzie pokarmowym więcej bakterii chorobotwórczych niż osoby z prawidłową masą ciała. Co więcej, badanie na myszach wykazało, iż już samo przeszczepienie prawidłowej mikrobioty – bez zmiany trybu życia i kaloryczności diety – prowadziło do utraty kilogramów. Nie bez znaczenia wydaje się być potrzeba dbania o zrównoważoną mikroflorę u osób chcących zredukować zbędne kilogramy. Istotna w zwalczaniu otyłości może być bakteria Lactobacillus rhamnosus PL60.
  • Prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

 

Zajmijmy się teraz kwestią prebiotyków. Nie należy ich mylić z probiotykami, gdyż to nie są bakterie, lecz nietrawione w przewodzie pokarmowym składniki żywności. Stanowią one pożywkę dla dobroczynnych bakterii jelitowych. Prebiotyki, podobnie jak probiotyki, muszą spełniać określone wymagania, np.: obniżać pH treści jelitowej, być odpornym na działanie enzymów trawiennych, czy nie ulegać wchłanianiu w przewodzie pokarmowym.

Znaczenie prebiotyków w organizmie jest bardzo duże, choć często mylone z funkcją błonnika pokarmowego. Prebiotyki w istocie, należą do frakcji błonnika, lecz należy zauważyć, że nie każdy rodzaj błonnika jest prebiotykiem. Doskonałym prebiotykiem na przykład, jest inulina – o jej właściwościach szerzej pisałam tu. Prebiotyki są niezwykle istotne dla prawidłowej pracy układu pokarmowego, a tym samym dobrej odporności, ponieważ pomagają w:

  • przywróceniu równowagi mikrobioty np. po antybiotykoterapii – prebiotyki lepiej się kolonizują w jelicie.
  • usuwaniu zaparć i zapobieganiu biegunkom,
  • procesie wchłaniania składników mineralnych,
  • obniżaniu poziomu tzw. złego cholesterolu we krwi,
  • ograniczaniu ryzyka rozwoju raka okrężnicy.

Mikrobiotę jelit niszczymy niemal na okrągło poprzez: niewłaściwą dietę, antybiotyki, inne leki, stres, nadmierną aktywność fizyczna, czy zbyt sterylne środowisko, w którym żyjemy. Z uwagi na ten fakt oraz znaczenie prawidłowej mikroflory dla zdrowia uważam, że probiotyki i prebiotyki, są – obok witaminy D – jednymi z najbardziej istotnych suplementów diety.

Rekomenduje dietetyk kliniczny Aneta Korzeniecka

 

Wróć do poprzedniej strony